Wiatrakowcem do Augustowa PDF Drukuj Email
Wpisany przez Maciej Olszewski   
poniedziałek, 21 lipca 2014 07:16

Ostatnimi czasy trochę się zmieniło w moim lataniu. Ciągłe kręcenie się wokół Ełku na paralotni trochę nudzi po kilku latach. Postanowiłem więc spróbować jakiegoś szybszego statku powietrznego.


Idealnym rozwiązaniem okazał się wiatrakowiec. Urządzenie startujące i lądujące znacznie szybciej niż niejeden samolot ultralekki, otwarta kabina, słowem obcowanie z przestrzenią jak na paralotni ale prędkość latania większa.

Papiery na ten sprzęt zrobiłem już na jesieni zeszłego roku i od tego czasu podróżuję po naszym regionie znacznie sprawniej. Paralotni oczywiście nie porzuciłem bo i ona daje mi sporo frajdy. Wiatrakowcem jest po prostu szybciej, więc mogę odwiedzać znajomych po kilkadziesiąt kilometrów od Ełku, wypić herbatkę, pogadać i jeszcze wrócić do domu przed zachodem słońca. No i przede wszystkim nie ogranicza mnie termika. Mogę latać w środku dnia, ponieważ turbulencje odczuwane na wiatrakowcu są znikome, o czym przekonał się już nie jeden mój pasażer.

Ostatnio kilka razy odwiedzałem Augustów na zaproszenie mojego serdecznego kolegi Michała. Przeleciało się ze mną kilku ludzi, którzy mieli okazję podziwiać piękną ziemię augustowską z masą malowniczych jezior i lasów. Wrażenia na pewno niezapomniane.


zdjęcia: Michał Chilmon , www.betterfly.pl